Niespodziewany zwrot ws. Marianny Schreiber. To była tylko kwestia czasu
Marianna Schreiber jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci rodzimego show-biznesu. Celebrytka robi, co może, aby wciąż było o niej głośno. Jeszcze niedawno oglądaliśmy ją w reality show, a teraz wyszło na jaw, że po raz pierwszy w karierze dostała ona... własny program. Tego nikt się nie spodziewał.
W ciągu swojej działalności medialnej Marianna Schreiber próbowała już naprawdę wielu rzeczy. Starała się zaistnieć w modelingu, polityce, freak fightach czy na scenie muzycznej. Największą popularność przyniosła jej jednak skłonność do wdawania się w konflikty z innymi gwiazdami i głoszenia mocnych opinii.
W ostatnim czasie mówiło się o niej przede wszystkim w kontekście "Królowej przetrwania", w której należała do jednej z najbardziej przyciągających uwagę uczestniczek. Celebrytka sama chętnie podkręcała zresztą atmosferę wokół show, ujawniając jego kulisy czy okraszając je własnym komentarzem na kanale YouTube'owym.
W serwisie, w którym subskrybuje ją niemal 16,5 tys. osób, 32-latka jest chyba obecnie najbardziej aktywna. To właśnie tam dzieli się swoimi refleksjami na temat różnych twórców internetowych, relacjonuje programy rozrywkowe czy komentuje najważniejsze wydarzenia na świecie, rozgrzewające opinię publiczną.
A takie zacięcie publicystyczno-komentatorskie nie może się przecież zmarnować. Nie trzeba było długo czekać, żeby do Schreiber zwróciła się z propozycją współpracy pewna tradycyjna telewizja. Teraz sama zainteresowana oficjalnie to ogłosiła.
Na Instagramie gwiazdy znalazło się krótkie wideo promocyjne, w którym Schreiber zapowiada nowy format z własnym nazwiskiem w tytule. Odcinki będą ukazywać się w każdy niedzielny wieczór w stacji braci Karnowskich. Autorka show deklaruje, że będzie w nim mówić tylko, nawet jeśli niewygodną, prawdę.
"No to bum. Dostałam swój program (...) na antenie (...). Zapewniam mocne tematy i ważne kwestie nie tylko społeczne, ale i polityczne" - obwieściła, a w kolejnym poście wspomniała jeszcze o "dużej dawce wkurzenia, emocji i zachwytu".
Wygląda na to, że celebrytka stworzyła miejsce wolne od tabu, w którym zarówno zapraszani goście, jak i oglądający będą mogli zupełnie swobodnie wyrażać swoje poglądy.
Przed premierą najnowszego projektu może liczyć m.in. na wsparcie koleżanki z poprzedniej produkcji, a mianowicie Oli Tomali, która stała się rozpoznawalna dzięki "Love Island". To właśnie ona pogratulowała Schreiber pod jej postem.
To nie pierwszy raz, kiedy Marianna pojawia się we wspomnianej stacji. Na samym początku roku wybrała się tam z Przemysławem Czarneckim, aby opowiedzieć o ich uczuciu, którego ujawnienie wywołało w tamtym okresie duże zamieszanie w mediach.
"Nie byliśmy za tym, żeby upubliczniać nasz związek, ale niezależnie od nas zostaliśmy nagrani podczas zakupów. Stwierdziliśmy, że ogłosimy, co nas łączy, po swojemu. Nie chcę okłamywać moich fanów, dlatego to pokazałam" - wyznała Schreiber w rozmowie z Anną Pawelec i Michałem Karnowskim.
Relacja owych nieanonimowych osób sprawiła, że spotkały się one z ogromną falą negatywnych komentarzy.
"Przeraziła nas krytyka, ale ta tendencja się odwraca. Ludzie zauważyli, że jesteśmy normalnymi ludźmi, normalną parą" - powiedział wtedy syn Ryszarda Czarneckiego.
Zobacz też:
Marianna Schreiber po ostatniej aferze nie wytrzymała. Padły mocne słowa [POMPONIK EXCLUSIVE]
Marianna Schreiber gorzko podsumowała swoje życie. Nie kryła przy tym emocji
Schreiber nie mogła wytrzymać. Znienacka zabrała głos ws. Rozenek, to jej się nie spodoba