Zmiany, zmiany, zmiany. "Dzień dobry TVN" robi, co może
W obliczu pojawienia się nowego gracza na rynku, tj. śniadaniówki Polsatu "halo tu polsat", która z przytupem wystartowała w miniony weekend, TVN, otwiera się w nowym oknie musiał podwoić wysiłki w celu przyciągnięcia przed ekrany i utrzymania uwagi widzów. Dlatego właśnie puste miejsce po Annie Senkarze, otwiera się w nowym oknie, która wybrała rozwój zawodowy na nieco innym polu, otwiera się w nowym oknie, zajął Maciej Dowbor.
Odejście gwiazdora w wyżej wymienionej stacji, z którą był związany przez 20 lat, wywołało niemałą sensację. Sam 45-latek przyznawał, że była to jedna z najtrudniejszych decyzji w jego życiu, ale w końcu przyszedł czas na nowe. Co ciekawe, syn pracuje teraz w konkurencyjnej stacji do miejsca pracy jego znanej mamy, Katarzyny Dowbor. Ostatnio w zabawny sposób skomentowali tę niecodzienną sytuację., otwiera się w nowym oknie
Nowym, ale tymczasowym narybkiem "Dzień dobry TVN" są również osoby zajmujące się do tej pory czymś zupełnie innym. Ofertę włodarzy stacji przyjęli bowiem wokalistka Mery Spolsky, otwiera się w nowym oknie, która niedawno sprawdziła się w roli gospodyni nowego formatu prywatnej telewizji, piosenkarz Krzysztof Zalewski, otwiera się w nowym oknie i skoczek Adam Małysz, co do którego odbiorcy mieli mieszane odczucia, otwiera się w nowym oknie. On sam zresztą zdroworozsądkowo oceniał własne kwalifikacje do objęcia nietypowej dla siebie funkcji., otwiera się w nowym oknie A i to nie ostatni przedstawiciel świata sportu, otwiera się w nowym oknie w porannym paśmie.
Piotr Adamczyk nagle wyjawił w "DDTVN". Tego się po Dowborze nie spodziewał
Ale to nie wszyscy. Jakiś czas temu media obiegła informacja o dołączeniu do ekipy "DDTVN", otwiera się w nowym oknie Piotra Adamczyka. Szybko stało się jasne, że - podobnie jak pozostali - celebryta zabawi na małym ekranie zaledwie tydzień, otwiera się w nowym oknie. Nie zmienia to faktu, że za tę drobną fuchę czeka go sowita zapłata, otwiera się w nowym oknie.
Wielki dzień 52-latka przypadł na poniedziałek, 2 września. Gwiazdor pojawił się w studiu w towarzystwie Sandry Hajduk-Popińskiej i Macieja Dowbora. Okazało się, że ten ostatni napędził debiutantowi niemałego stracha. Adamczyk powiedział o tym od razu i bez ogródek.
"Czego się najbardziej boję? Wczoraj mnie przestraszyłeś, jak na Instagramie zacząłeś robić sondę, jak wrobić Adamczyka, żeby się spocił na antenie" - zwrócił się żartobliwie w kierunku telewizyjnego wyjadacza. Ten nie pozostał zresztą dłużny. Zapewnił, że ma w zanadrzu kilka dowcipów, które podsunęli mu obserwatorzy, ale na razie zachowa je dla siebie.
Chwilę później Adamczyk wrócił do swojej roli i zapowiedział, czym będzie się zajmować w ciągu najbliższych siedmiu dni w paśmie emitowanym na żywo. "Duża sprawa, bo to jest aż tydzień różnego rodzaju niespodzianek. Są tematy poważne. ale są też mniej poważne. Będzie i o roślinkach, i o zwierzątkach" - powiedział.
Zobacz też:
Marcin Prokop znowu to zrobił. Co za wpadka w "Dzień dobry TVN", otwiera się w nowym oknie








